Filtr pod zlewem bez hydraulika: jak samodzielnie zamontować filtr przepływowy

Przeróbka instalacji wodnej brzmi jak wyrok. Boimy się wody, bo to żywioł – jeden zły ruch i powódź. Jednak przy montażu filtra pod zlew strach jest zupełnie zbędny. To raczej klocki LEGO dla dorosłych. Wszystko zaprojektowano tak, żeby pasowało na klik, gwint albo uszczelkę. Nie potrzebujesz spawarki ani dyplomu inżyniera, tylko podstawowych narzędzi, latarki, miski i odrobiny odwagi.

Skąd lęk przed samodzielną pracą przy rurach? Przy lutowaniu miedzi i wymianie pionów jeden błąd to katastrofa. Tutaj pracujemy na gotowych elementach: elastycznych wężykach, zaworach i szybkozłączkach.

Dlaczego więc wciąż dzwonimy po fachowca? Z wygody i niewiedzy. Hydraulik skasuje za dojazd i czas, a nie stopień trudności. Przykręcenie dwóch wężyków zajmie mu 15 minut, a rachunek wystawi za godzinę. Jeżeli podłączasz sam pralkę, to z filtrem też sobie poradzisz. Jeden warunek: Instalacja nie może być ruiną. Jeśli zawory pod zlewem zjadła rdza i pamiętają Gierka – wtedy nie ryzykuj. Ale w 90% przypadków to bułka z masłem.

Szafka pod zlewem: Idealne miejsce na filtr przepływowy

Dlaczego akurat tam? Filtr pod zlew znika za drzwiczkami. Na blacie zostaje tylko elegancka wylewka (lub nic, jeśli masz baterię trójdrożną). Szafka to też idealne środowisko dla filtra: jest tam ciemno i chłodno.

Planując montaż, pamiętaj o jednym: ergonomia. Najczęstszy błąd nowicjusza to montaż „na styk”. Pamiętaj, że ten wkład trzeba będzie wymienić. Zostaw pod nim 10 cm luzu, żebyś mógł go swobodnie wykręcić ręką, bez demontowania połowy kuchni.

Kiedy szafka jest gotowa?

  1. Widzisz zawór zimnej wody? (Zazwyczaj po prawej stronie, ale sprawdź!).
  2. Masz miejsce na ściance szafki, żeby przykręcić głowicę?
  3. Wiesz, którędy poprowadzisz wężyk do kranu?
  4. Miejsca jest dość, żeby wstawić tam miskę i poświecić latarką?
  5. Nic nie kapie i nie jest mokre jeszcze przed startem?

Narzędzia amatora: Co się przyda do montażu filtrów pod zlew

Nie potrzebujesz warsztatu jak z programu „Usterka”. Wystarczy klucz nastawny („francuz” lub „żabka”), ostre nożyczki lub nożyk do tapet (do przycięcia wężyka) i wkrętarka lub śrubokręt (do zamocowania uchwytu na ściance).

Pamiętaj o BHP. Przygotuj płaską miskę i stary ręcznik. W rurach zawsze zostaje trochę wody. Bądź na to gotowy. I najważniejsze: światło. Latarka czołowa uwalnia ręce i świeci tam, gdzie patrzysz – bezcenne.

Sprytny trik: zanim cokolwiek odkręcisz, zrób zdjęcie telefonem. I pamiętaj, w hydraulice nie dokręcamy „ile fabryka dała”, ale do pierwszego mocnego oporu.

Niezbędnik:

  • Narzędzia: Klucz nastawny, nożyk, wkrętarka.
  • BHP: Miska, szmata, latarka (najlepiej czołówka).
  • Start: Opróżnij szafkę, zrób fotkę, zakręć wodę.

Instrukcja montażu filtra pod zlew

Zlokalizuj zawór zimnej wody. Zakręć go (w prawo, jak słoik). Odkręć kran w kuchni (zimna woda), żeby zeszło ciśnienie. Jeśli zawór w ścianie ani drgnie – STOP. Nie naciskaj do oporu, bo urwiesz. Wtedy faktycznie dzwoń po hydraulika.

Podstaw miskę. Odkręć wężyk baterii od zaworu (wyleci trochę wody – spokojnie). W to miejsce wkręć trójnik z zestawu. Pamiętaj o uszczelkach! Do trójnika przykręć z powrotem wężyk baterii.

Wybierz miejsce na ściance szafki. Przymierz głowicę (zostaw luz pod spodem!). Przykręć uchwyt. Zwróć uwagę na strzałki na głowicy: IN (wlot z sieci) i OUT (wylot do kranika).

Jeśli masz baterię trójdrożną, po prostu wpinasz wężyk w dedykowane wejście pod spodem. Gdy montujesz oddzielną wylewkę, musisz wywiercić otwór w blacie lub zlewie (wiertło 12 mm). To jedyny moment, gdzie potrzebujesz wiertarki.

Wkręć filtr w głowicę. Otwórz mały zaworek na trójniku. Powoli odkręcaj główny zawór w ścianie – patrz na łączenia. Sucho? Odkręć kranik filtra. Usłyszysz syk powietrza, a woda może być czarna (pył węglowy). To normalne. Przelej 10 litrów, aż będzie krystaliczna.

Co może pójść nie tak?

Co, jeśli będzie ciekło?”. Spokojnie. Wycieki to zazwyczaj drobnostki do naprawienia w minutę. Obserwuj, nie zamykaj szafki od razu. Zostaw otwartą na godzinę i co jakiś czas zerkaj.

  • Widzisz kropelkę na gwincie (przy trójniku)?

To zazwyczaj źle skręcona lub krzywo ułożona uszczelka. Dokręć delikatnie (o ćwierć obrotu). Nie pomogło? Zakręć wodę, odkręć złącze, popraw uszczelkę i skręć znowu.

  • Cieknie przy wtyku wężyka?

Dociśnij mocniej. Musisz poczuć lekki opór, a potem „przeskok”.

  • Słabe ciśnienie?

Sprawdź, czy zaworek na trójniku jest otwarty na maksimum, wężyk nigdzie nie zagiął.

  • Woda „prycha” i jest biała?

To powietrze. Mikro bąbelki zejdą same po przelaniu kilkunastu litrów.

Czasami trzeba powiedzieć „pas”. Jeśli główny zawór w ścianie przepuszcza wodę mimo zakręcenia– odpuść i wezwij fachowca. Jednak w sprawnej instalacji ryzyko jest minimalne.

Jeżeli budynek nie spełnia wymogów do montażu, zgłoś to do zarządcy nieruchomości. Powołaj się na obwieszczenie ministra inwestycji i rozwoju w sprawie warunków technicznych dla budynków w Polsce: https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2019/1065/text/O/D20191065.pdf

 

 

Artykuł partnera

Dodaj komentarz